6.09.2017

Duchowe życie zwierząt || Peter Wohlleben

Czasem spacerujemy po lesie, uciekając od wielkomiejskiego szumu, szarych budynków, anonimowych tłumów, dymu i spalin, by pooddychać świeżym powietrzem, pobyć choć na chwilę na łonie natury w ciszy i samotności. I takie też mamy przekonanie: że przebywamy w ciszy i samotności. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie, otacza nas nie mniejsza gama dźwięków, chociaż zdecydowanie bardziej subtelna, nie brakuje również schowanego wśród liści życia. Śpiew ptaków, trzask gałązki pod sarnim kopytkiem, dzik ryjący w ziemi - zwierzęta są wszędzie, nawet jeśli ich nie dostrzegamy. Zachwycamy się skaczącymi w koronach wiewiórkami, które bez chwili namysłu moglibyśmy określić mianem najsłodszych leśnych zwierzaków, odganiamy od siebie natrętne owady, obserwujemy z ukrycia pasące się jelenie. Czy jednak ktokolwiek zastanawia się podczas takich leśnych wypraw, co naprawdę czują te wszystkie otaczające nas stworzenia?

2.09.2017

Cabin Porn || Podróż przez marzenia

Zanurz się w fotelu, zaparz kubek gorącej herbaty i uchyl okno. Niech do twych nozdrzy dotrze zapach świeżego igliwia i mokrej ziemi, niech otoczy cię szum drzew i rytmiczne uderzanie kropel deszczu o szybę. Obetrzyj dłonie z trocin (czujesz, jak pachną sosnowym drewnem?) i sięgnij po kubek, niech na moment aromat naparu przyćmi woń lasu. Otwórz oczy i wyjrzyj na zewnątrz. Spójrz na otaczające drzewa, na ptaki przytulone do gałęzi, chowające się przed strugami wody, na opary mgły snujące się niepostrzeżenie między konarami, na warstwę chmur pochłaniającą widoczne na horyzoncie szczyty. Tylko ty i natura, oddzieleni czterema ścianami, kilka, kilkanaście metrów kwadratowych wzniesionych twoimi rękoma.

30.05.2017

Angielski. Fiszki Medical English

Sposobów na naukę języka obcego jest bez liku i więcej - od kosztownych, dających najlepsze efekty zajęć z native speakers, po samodzielną pracę z gotowymi programami czy kursami internetowymi w domowym zaciszu. Problem z nimi jest jednak taki, że zazwyczaj pochłaniają mnóstwo czasu, a próbując uczyć się języka w domu, w większości przypadków motywacja znika po tygodniu, gdy dociera do nas ogrom zagadnień do przerobienia. Nie ma też co wspominać o sytuacji, w której w ogóle czas na dodatkowe aktywności jest ograniczony i ostatnie, na co się ma ochotę po ciężkim dniu, to dodatkowa praca umysłowa. Zresztą, nawet gdy już się uda jakoś zmobilizować, długie wypunktowane listy słówek nie zachęcają, a takie, które trzeba wypisać z tekstu i przetłumaczyć samemu - tym bardziej. Nie wspominając już, że powtarzając któryś raz taką gotową listę, człowiek zna nie tyle słówka, co ich kolejność, a to przecież najważniejsze, by wywołać z pamięci konkretne wyrażenie w jak najkrótszym czasie; dlatego najczęściej kończy się to rezygnacją.

17.05.2017

„Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi

„Śmierć tak dobrze mi znana z pracy, tym razem przyszła z wizytą osobistą. Oto się spotkaliśmy twarzą w twarz, a mimo to wyglądała nieznajomo.”


Są książki, o których można opowiadać całymi dniami przy kubku gorącej herbaty, streszczać fabułę co do najmniejszego szczegółu, utożsamiać się z bohaterami i rozmyślać nad tym, co by było, gdyby jednak nie weszli oni do tej jaskini, gdyby nie zdecydowali się podjąć wyprawy, gdyby wybrali taką, a nie inną drogę. Rozemocjonowani pierwszym tomem, z niecierpliwością oczekujemy kolejnego, a gdy autor ucina w najmniej odpowiednim momencie, już praktycznie jesteśmy spakowani i gotowi do odwiedzenia ich miejsca zamieszkania celem emocjonalnego szantażu. Chwalimy pisarza lub też wieszamy na nim psy. Zawsze my, czytelnicy, mamy coś do powiedzenia.

A gdyby przeczytać książkę, po lekturze której nie sposób otworzyć ust? Która na cały głos krzyczy nam w duszy, a nie jest w stanie przejść przez gardło? O autorze której nie potrafimy wykrztusić słowa? I wreszcie - gdy na pytanie „I jak ci się podobała?”, możemy tylko niemo podać egzemplarz pytającemu ze słowami „Sam zobacz”?

8.05.2017

Słownik medyczny angielsko-polski polsko-angielski


Dotychczas nigdy nie przyszło mi do głowy, że kiedykolwiek będę miała okazję recenzować coś, co nie jest beletrystyką - a tu proszę, słownik! Jednak wbrew obiegowej opinii, uważam, że korzystanie z nich jest szczególnie istotne, zwłaszcza że w dzisiejszych czasach są one bardziej zaniedbywane w społeczeństwie niż samo czytelnictwo; bo w końcu po co trzymać na półce cegłę i ją wertować godzinami w poszukiwaniu tego jednego jedynego słowa, skoro można szybciutko wpisać w wyszukiwarkę i mieć problem z głowy? Myślenie zdecydowanie nieprawidłowe!