14.08.2016

Dlaczego warto pisać listy?

Wracasz zmęczony po ciężkim dniu do domu, z przyzwyczajenia otwierasz skrzynkę - głównie pustka, czasem ulotki, rachunek za wodę, ewentualnie awizo na niebotycznej wielkości paczkę z zamówionymi książkami (z jednej strony, co za radość, w końcu przyszły! Z drugiej, no tak, ale kiedy będę mieć czas zajść na pocztę, by to odebrać?). Kolejnego dnia powtórka, następnego znów to samo. A gdyby tak któregoś razu znaleźć w skrzynce prawdziwy skarb? Dostać list, jak bohaterka książki Jane Austen? Poczuć się wyjątkowo?
A co, jeśli dodam, że to wcale nie jest takie trudne?


8.08.2016

Konkurs urodzinowy!

Właśnie zdałam sobie sprawę, że oto za niecały miesiąc (5 września) blog kończy okrągły rok - a to doskonała okazja, by urządzić konkurs!

3.08.2016

„Mechaniczny” Ian Tregillis

Zegarmistrzowie kłamią!


Zaraz po tym, jak naukowiec i zegarmistrz Christiaan Huygens stworzył w XVII wieku pierwszego Klakiera, Holandia powołała do życia mechaniczną armię. Nie trzeba było długo czekać, żeby legion mosiężnych piechurów pomaszerował na Westminster. Królestwo Niderlandów stało się supermocarstwem dzierżącym niepodzielną władzę w Europie. 
Trzy stulecia później stan rzeczy nadal się utrzymuje. Jedynie Francja zawzięcie broni swoich przekonań, że każdy powinien mieć prawo do wolności, niezależnie czy zbudowany jest z ciała, czy mosiądzu. Po dziesięcioleciach zawieruchy wojennej Holandii i Francji udało się osiągnąć kruchy rozejm. 
Ale jeden zuchwały Klakier o imieniu Jax nie może już dłużej znieść geas – niewolniczych więzi ze swoimi panami. Jak tylko nadarzy się okazja, wyciągnie mechaniczną rękę po wolność, a konsekwencje jego ucieczki zatrząsną fundamentami Mosiężnego Tronu.
[opis wydawnictwa]

1.08.2016

Podsumowanie lipca

W lipcu na blogu było nieco martwo; z jednej strony, połowę miesiąca spędziłam poza domem, z drugiej, (główną) przyczyną były problemy z internetem. Do dziś nie wiadomo, co się dokładnie stało, ale udało się zdobyć zastępczy router - oby już nic się nie zepsuło, odpukać!

W międzyczasie przeżywałam najszczęśliwsze dni mojego życia. Dostałam się bowiem na wymarzony kierunek na wymarzonej uczelni i już oficjalnie zostałam studentką medycyny! ☺


10.07.2016

Podsumowanie BookAThonu

A zatem, BookAThon dobiegł końca - i mogę z całą pewnością uznać go za udany, mimo że nie udało mi się przeczytać wszystkich zaplanowanych książek.