Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

06.08.2017

WYPRZEDAŻ KSIĄŻEK

W życiu każdego książkoholika nadchodzi taki moment, kiedy któregoś dnia z zadumą spogląda na swoją biblioteczkę, dochodząc do wniosku, że nie cieszy go ona tak, jak kiedyś. Przekłada, przegląda, zastanawia się nad wartością swoich zbiorów, aż w końcu postanawia zostawić tylko te historie, z którymi naprawdę nie mógłby się rozstać. I w tenże sposób powstaje stosik lektur, z którymi z większą bądź mniejszą chęcią pragnie się pożegnać.

Tak było i ze mną - uzbierałam trochę książek, które chętnie odsprzedam, a które może u kogoś zdobędą drugie życie. Większość z nich jest w stanie idealnym (chyba że pod zdjęciem będzie zaznaczone inaczej), a do każdej koperty dorzucam okołoksiążkową niespodziankę. Jak najbardziej można negocjować przy większej ilości. Do cen należy doliczyć koszt przesyłki. 

Jeśli ktoś byłby chętny, może pisać w komentarzu, bądź na medycy.nie.gesi@gmail.com. :)

Od lewej: 5 zł, 12 zł, 7 zł (nieużywana)

Mechaniczny w pakiecie: 20 zł, osobno po 12 zł, Sezon burz 10 zł

5 zł, 12 zł

7 zł, 10 zł (widać lekkie ślady użycia), 10 zł
(wszystkie w języku angielskim)

30 zł, 25 zł

7 zł (widać lekkie ślady użycia), 10 zł

Mam również dwie kompletne gry, może kogoś zainteresują. Jestem również otwarta na wymianę za inne planszówki czy karcianki! ;)

50 zł, 15 zł

+ + +

Wakacje nie bardzo poprawiły moją bytność w internetach i obawiam się, że nie mam nic na swoją obronę! Troszkę mi brakuje blogowania, ale z drugiej strony brakuje mi tej dawnej swobody i zwyczajnej radości z dzielenia się emocjami związanymi z lekturą. Ilekroć siadam do recenzji, efekt nie jest taki, jaki bym chciała...

30.05.2017

Angielski. Fiszki Medical English

Sposobów na naukę języka obcego jest bez liku i więcej - od kosztownych, dających najlepsze efekty zajęć z native speakers, po samodzielną pracę z gotowymi programami czy kursami internetowymi w domowym zaciszu. Problem z nimi jest jednak taki, że zazwyczaj pochłaniają mnóstwo czasu, a próbując uczyć się języka w domu, w większości przypadków motywacja znika po tygodniu, gdy dociera do nas ogrom zagadnień do przerobienia. Nie ma też co wspominać o sytuacji, w której w ogóle czas na dodatkowe aktywności jest ograniczony i ostatnie, na co się ma ochotę po ciężkim dniu, to dodatkowa praca umysłowa. Zresztą, nawet gdy już się uda jakoś zmobilizować, długie wypunktowane listy słówek nie zachęcają, a takie, które trzeba wypisać z tekstu i przetłumaczyć samemu - tym bardziej. Nie wspominając już, że powtarzając któryś raz taką gotową listę, człowiek zna nie tyle słówka, co ich kolejność, a to przecież najważniejsze, by wywołać z pamięci konkretne wyrażenie w jak najkrótszym czasie; dlatego najczęściej kończy się to rezygnacją.

17.05.2017

„Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi

„Śmierć tak dobrze mi znana z pracy, tym razem przyszła z wizytą osobistą. Oto się spotkaliśmy twarzą w twarz, a mimo to wyglądała nieznajomo.”


Są książki, o których można opowiadać całymi dniami przy kubku gorącej herbaty, streszczać fabułę co do najmniejszego szczegółu, utożsamiać się z bohaterami i rozmyślać nad tym, co by było, gdyby jednak nie weszli oni do tej jaskini, gdyby nie zdecydowali się podjąć wyprawy, gdyby wybrali taką, a nie inną drogę. Rozemocjonowani pierwszym tomem, z niecierpliwością oczekujemy kolejnego, a gdy autor ucina w najmniej odpowiednim momencie, już praktycznie jesteśmy spakowani i gotowi do odwiedzenia ich miejsca zamieszkania celem emocjonalnego szantażu. Chwalimy pisarza lub też wieszamy na nim psy. Zawsze my, czytelnicy, mamy coś do powiedzenia.

A gdyby przeczytać książkę, po lekturze której nie sposób otworzyć ust? Która na cały głos krzyczy nam w duszy, a nie jest w stanie przejść przez gardło? O autorze której nie potrafimy wykrztusić słowa? I wreszcie - gdy na pytanie „I jak ci się podobała?”, możemy tylko niemo podać egzemplarz pytającemu ze słowami „Sam zobacz”?