02.10.2017

Podsumowanie września 2017

Chyba ponad rok nie robiłam żadnego podsumowania, a jako że są one dla mnie strasznie motywujące, już nie mówiąc o tym, że można wrócić myślami do tych wszystkich cudownych powieści przeczytanych w ciągu ostatnich kilku tygodni, czas przywrócić ten zwyczaj. Zapraszam!


We wrześniu udało mi się przeczytać 10 książek (zdjęcie niestety nie oddaje pełni, bo jedna z nich była e-bookiem, a dwóch już nie posiadam), co daje 4516 stron, czyli 150 i pół strony dziennie. I z tego, co widzę, jest to mój dotychczasowy rekord - chyba podświadomie przejęłam się nadchodzącym rokiem akademickim i naczytałam się na zapas. ;)
  1. Cabin Porn 8/10
  2. Duchowe życie zwierząt 7/10
  3. Kruchy dom duszy 7/10
  4. Rdza 7/10
  5. Różaniec 7/10
  6. Słowa Światłości 10/10 - recenzja wkrótce
  7. Piąta Pora Roku 6/10
  8. Czarne narcyzy 8/10
  9. Legion 8/10 - recenzja wkrótce
  10. Księga Jesiennych Demonów 8/10
W zasadzie w tym miesiącu nie przeczytałam żadnej złej książki. Jedynie Piąta Pora Roku nie do końca przypadła mi do gustu, ale o tym pisałam w recenzji; po prostu trafiła się w nieodpowiednim czasie, z nieodpowiednim nastawieniem. Faworyta za to znaleźć nietrudno - były nim bowiem genialne Słowa Światłości Sandersona. I teraz już oficjalnie mogę dołączyć do rzeszy fanów oczekujących na Dawcę Przysięgi. ♥

Planów na październik nie mam dużych, bo wiem, że początek roku akademickiego gryzie się z trzymiesięcznym rozleniwieniem i będę się boleśnie przestawiać na rytm lekarskiego. Ale, mając doświadczenie poprzedniego roku, w tym mam zamiar dać sobie więcej luzu i przestać no-life-ować - więc myślę, że możecie się mnie tu spodziewać częściej niż raz na pół roku! (Chociaż siedzenie w domu nad książką, a później pisanie jej recenzji jest trochę elementem no-life-owania, ale oj tam.) ;)
Mam zamiar zabrać ze sobą na stancję czytnik, na którym czeka napoczęte Po pierwsze nie szkodzić (w końcu nie byłabym sobą, gdybym nie sięgnęła po coś medycznego!) oraz kilka książek: Wszyscy patrzyli, nikt nie widział, Życie Zero Waste, a także Idealny stan. Jeszcze Marta obiecała mi pożyczyć Wszechświat w twojej dłoni, więc na brak lektur nie mogę narzekać! A poza tym mam przygotowane Sandersonowe recenzje, w tym Elantris, które skończyłam w sierpniu, więc stay tuned! :)


A jak u Was? Jak poszło we wrześniu, jakie plany na październik?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz